wtorek, 18 sierpnia 2015

001. Black★Rock Shooter (TV)




Nazwa: Black★Rock Shooter 
Typ: TV
Ilość odcinków: 8
Gatunek: akcja, szkolne

To nie jest świat, w którym przebywasz. W nim błądzi dziewczyna z kruczoczarnymi włosami, skąpymi ubraniami i jaskrawoniebieskim, rozjarzonym okiem. Nosi imię Black★Rock Shooter. Z ogromnym działem w dłoni, rzuca się w zaciętą walkę... 
W międzyczasie, uwagę uczennicy szkoły średniej - Mato Kuroi - przyciąga Yomi Takanashi, koleżanka z nadzwyczajnym nazwiskiem. Mato próbuje nawiązać rozmowę, jednak Yomi jest zbyt zamknięta w sobie. Yuu Koutari kpi ze swojej najlepszej przyjaciółki, jednak wspiera ją w trudnych chwilach. Mato także otacza siebie innymi barwnymi postaciami w szkole, jak ekscentrycznej pani pedagog, Sayi Irino i gorącokrwistej kapitanki swojej drużyny, Araty Kohaty.
Nagle, pewnego dnia, otwarła okno nowych możliwości. Zauważa ulubioną książkę obrazkową Yomi, "Li'l Birds At Play". Dziewczyny nawiązują rozmowę, po czym Mato zostaje zaproszona przez Yomi do jej domu. Tam stopniowo przełamują lody. Wszystko jednak zepsuła dziewczyna na wózku inwalidzkim. Najlepsza przyjaciółka Yomi, Kagari Izuriha...
Dwa światy. Mato i Black★Rock Shooter. To jest opowieść o ich "bólu". 



Opis jest aż zbyt zachęcający, prawda? Co łączy Black★Rock Shooter i Mato? Jak rozwinie się jej przyjaźń z Yomi? Kim jest owa "dziewczyna na wózku inwalidzkim" i jaki ma cel?
Zaczęłam oglądać to anime z wielką chęcią. Dostałam pozytywną opinię siostry (teraz już się nauczyłam, aby nie ufać jej w kwestii anime), kreska bardzo mi przypadła do gustu, muzyka podobno niezła... Spodziewałam się emocji, walki, wykorzystanego potencjału i wzruszającego zakończenia... a nie dostałam niczego prócz walki.
Zacznijmy od samej fabuły. Pomysł... no, oryginalny i ciekawy, nie zaprzeczę. Dwa światy, wojowniczki jako odpowiedniki przyjaciół Mato, walczące za nie... w skąpych strojach... i działach wielkości przekraczającej dwóch dorosłych mężczyzn... widocznie chłód i prawa fizyki tam nie istnieją. 
Bohaterowie - mimo, że w opisie brzmią całkiem sympatycznie - to kompletne dno. Mato to mentalny dzieciak, który nie zna widocznie definicji przyjaźni, a Yuu to nielesbijska lesbijka-yandere. Jak Yuu jest jeszcze potrzebna w serii, aby w miarę trzymało się kupy, tak Saya i Arata są zwykłymi zapychaczami. Jedyną osobą, która jest w miarę ludzka jest Yomi. Choć nie lubię cichych i nieśmiałych postaci, ona jakoś podwyższa ocenę bohaterów. Tak, jak psycholożka. Kagari - mimo, że nawet potrzebna w serii - wkurzała mnie. Czasem pozytywnie (bo nie lubiłam Mato), czasem negatywnie (bo całkiem lubiłam Yomi).
W gatunku (w sumie miałam problem z wyborem gatunku) anime wypada dosyć kiepsko. Szczególnie w akcji - bo raz ta akcja była, a raz nie. Jeśli chodzi o "szkolne" - kojarzy mi się to z taką typową sielanką, życiem licealistów, a tutaj czegoś takiego nie było. Niemniej jednak, szkoła była. 
Muzyka była całkiem niezła, choć właściwie dupy mi nie urwało. Nie mam ulubionego OST, opening w wykonaniu Miku był wprost paskudny. Soundtrack bardzo dobrze się wpasował w klimat, samo wykonanie takie sobie.
Jeśli chodzi o stronę graficzną - w serii OVA jest duużo lepsza. Włosy postaci wyglądają jak rysowane od linijki, są prawie w ogóle nie cieniowane. Design postaci (a raczej wojowniczek) spodobał mi się (nie licząc Black★Rock Shooter, za cholerę nie umiem wmówić sobie, że tam było ciepło). 



PODSUMOWUJĄC:
Fabuła: 6/10 
Bohaterowie: 2.5/10
Gatunek: 3/10
Muzyka: 5/10
Grafika: 7/10
Ogólnie: 5/10


Recenzja: myanimelist.net
Tłumaczenie moje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz